napoleoński umysł
Przyczyny sukcesu Apple 2011-01-29 00:17
 Oceń wpis
   

 

 

Witaj Zdobywco!

Każdy marketer zastanawia się „O co do cholery chodzi z firmą Jobsa?”. Przedstawię moją jakże subiektywną opinię na ten temat.

Tak naprawdę chodzi tylko o dwie rzeczy: prostota i wygląd. Apple absolutnie nie odkryło w niczym ameryki. Robi rzeczy, które już są ale w sposób taki, że pięknie wyglądają i są proste w obsłudze.

Elegancja jest bardzo ważna. Produkty Apple nie są idealne pod względem funkcjonalności. Nie mają wielu oczywistych funkcji. Jednak są bardzo ładne. I tym sposobem zapadają w pamięć. Ile razy designerzy słyszą „tak jak Apple”.

Prostota jest równie ważna. Zgodnie z zasadą KISS (ang. Utrzymuj to w prostocie głupcze!). Każdy szuka prostych rozwiązań. Chce, żeby rzeczy które posiada były proste w obsłudze. I to właśnie esencja. Rozmawiałem ostatnio ze specjalistą na ten temat. On mówi, że w iPhonie aby ustawić budzik wystarczy kilka przeciągnięć palcem. W innych systemach trzeba się nieźle nagimnastykować chociażby rysikiem.

Apple dzięki tym prostym zasadą może pozwolić sobie na to, żeby nie prowadzić klubów lojalnościowych, a fani sami się zrzeszają. Nie przeprowadzać badań marketingowych i wiele rzeczy, które są absolutnie nie do pomyślenia dla przeciętnej firmy. Apple wychodzi ponad tłum, dominuje na rynkach. Często są to zapomniane rynki (odtwarzacze mp3, smartfony), ale firma Jobsa rozpoczyna w nich applemanię. Dzięki takiemu postępowaniu firma jest dzisiaj jedną z najcenniejszych na świecie.

Do usłyszenia!

Paweł F. Kowalski

 

Tagi: apple, strategia
 
 Oceń wpis
   

 Wielu biznesmenów chciałoby stworzyć stowarzyszenie, aby dodać sobie prestiżu. Niestety dowiadują się jak trudno założyć taką osobę prawną i rezygnują. Nie jest łatwo założyć stowarzyszenie zwykłe zatwierdzane przez sąd, ale dość prosto jest założyć stowarzyszenie proste. Wystarczy znaleźć trzech członków założycieli i złożyć papiery w starostwie. Tylko Starosta musi zatwierdzić nasz twór.

Takie stowarzyszenie nie ma osobowości prawnej, czyli można utrzymywać się tylko ze składek członkowskich. Jednak nazywa się stowarzyszeniem i może mieć członków.

Po co stowarzyszenie? Dla prestiżu! Jak mówi się, że ma się stowarzyszenie, to ludzie myślą sobie, że to bardzo poważne przedsięwzięcie.

Co robić w takim stowarzyszeniu. Takie stowarzyszenie może być praktycznie klubem lojalnościowym. Ale zamiast klubowicze używa się pięknego terminu członek stowarzyszenia. Firma nadzoruje takie stowarzyszenie i jeśli jest to dobrze animowane to jest ogromny plus dla lojalności.

Gdzie jest to dobre? Przy branżach gdzie pojawia się pasja. Jak na przykład sport. Wtedy najlepiej stworzyć forum dyskusyjne, spotkania np. raz do roku. Legitymacje itd. Tylko bardzo ważne jest to, aby stowarzyszenie było silnie utożsamiane z firmą. Od samej nazwy po sposób działania.

Jak pisze poczytny marketingowiec Maciej Tesławski program punktowy nie jest programem lojalnościowym. Wszelkie punkty więc są ostateczności. Żerowanie na marży to nie jest lojalność, to jednorazowa okazja! Ale okazje się nudzą, gdy przestają być okazjami, a zaczynają być standardem.

Stowarzyszenie potraktować można jak udoskonalony klub lojalnościowy. Nazwa stowarzyszenie dodaje ogromnego prestiżu. Legitymacja członkowska jest warta więcej w oczach klientów niż karta klubowa. Jest to gra warta świeczki.

Do usłyszenia!

Paweł Kowalski

 

 
Magiczne słówka 2011-01-20 00:19
 Oceń wpis
   

Był czas, gdy był wysyp tych wszystkich nlpowskich sztuczek co to uzyjesz jednego słowa i działa to w określony, cudowny sposób. Takie trzy najsłynniejsze słowa to nie, ale i spróbuj.

 

Nie działa w takim kontekście, że piszemy Nie myśl o niebieskim słoniu, który skacze sobie koło Ciebie. I teraz, żeby ktoś nie myślał to musi sobie najpierw wyobrazić to o czym ma niemyśleć i trafiamy w ten sposób do podświadomości. Jednak jak wszyscy zaczeli rzucać wyrwanymi z kontekstu „Nie myśl, że jesteśmy najlepsi”, a do tego doszło słowo spróbuj: „Spróbuj nie myśleć, że jesteśmy najlepsi” to wychodził z tego mały potworek, który miał niesamowicie mocno zainstalować nam, że ta firma jednak najlepsza jest.

 

Ale działa tak, że zdanie które jest po ale skupia uwagę, Nasza oferta nie jest najlepsza, ale oferujemy dużo przydatnych gratisów. ale nie może być ono powiązane z pierwszym zdaniem. Działa to już troche lepiej, ale oczywiście było nadużywane i źle montowane. W sensie był ciąg przyczynowo skutkowy między pierwszym a drugim zdaniem.

 

Ja osobiścię uważam, że magiczne słowa po części działają, jeśli zastosuje się je w określonym kontekści i zrobi się to tak jakby dodawało się bakalie do ciasta. Nie może być to absolutnie nadużywane.

 

Jeśli o mnie chodzi to bardzo lubię słowo „ponieważ” lub „bo”. Jest on przebadane uniwersytecko. Opisuje to Dr Robert Cialdini w swojej osławionej książce „Wywieranie wpływu na ludzi”. Słowo działa tak, że to co jest powiedziane po pierwszym zdaniu jest potwierdzeniem pierwszego zdania, nawet jeśli drugie zdanie ma średni sens. Jest to reakcja odruchowa. Test polegał na tym, aby użyć trzech wariantów zdania, gdy chcemy się wyłudzić pierwszeństwo w kolejce do ksero. Pierwsze zdanie to było bez słowa ponieważ. Drugie był z poważnym powodem czyli: czy mógłby mnie pan wpuścić, ponieważ mi się śpieszy na spotkanie. A trzecie zdanie było nawet nieco śmieszne w z zakończenie w stylu „ponieważ mam dobry obiad”. I z badań wynikło, że pierwsze zdanie miało najniższy wskaźnik wpuszczenia do kolejki. Drugie najwyższy, bliski 9 na 10. Natomiast trzecie zdanie mimo swej absurdalności miało wskaźnik niewiele niższy od drugiego. Jest to reakcja. Człowiek nie myśli po prostu reaguje.

 

Do usłyszenia!

Paweł F. Kowalski

 

 
 Oceń wpis
   

 Witaj Zdobywco!

Dzisiaj poruszę sprawę zintegrowanego marketingu internetowego. Większość specjalistów stara się oddzielić jedno od drugiego. Przez co tzw. naturalne pozycjonowanie jest trudniejsze.

Aby skutecznie wypozycjonować swoją stronę trzeba być widocznym w internecie. Dlatego warto tworzyć treść wysokiej jakości, która będzie prezentowana na portalach społecznościowych takich jak Facebook, mikroblogach takich jak Twitter czy Blip. Warto wypowiadać się na grupach dyskusyjnych takich jak Golden Line czy Profeo, a można nawet pokusić się o założenie własnej grupy, jeśli jesteśmy na to gotowi.

Każdy powinien indywidualnie zdecydować jak animować swoje miejsca na portalach zewnętrznych. Genialne są na przykład takie kampanie jak Mały Głód na Facebooku, gdzie naprawdę tworzy się treść, która interesuje internautów. Jednak trzeba pamiętać o tym że facebook to odpowiedzialność wobec fanów. Nie można sobie raz „wejść w Facebook'a”. Popracować tam trzy miesiące nad animacją tego wszystkiego i jak skończy się kasa, żeby opłacać ludzi od treści, rezygnujemy i wychodzimy.

Facebook to bieg długodystansowy. Trzeba mieć pomysł na niego. To co raz się sprawdziło niekoniecznie musi się sprawdzić po raz drugi. Zazwyczaj jest tak, że jeden pomysł jest nie do powtórzenia w takiej skali. Kompletnym nieporozumieniem jest to co zrobiła jedna z firm produkujących kawę, czyli danie ludziom czegoś za samo zapisanie się (w tym przypadku kubka). To tak nie działa. Trzeba zainteresować internautów. To jest trochę jak u Hitchcoock'a: najpierw jest trzęsienie ziemi, a potem napięcie rośnie.

To co napisałem odnośnie FB tyczy się wszystkich kanałów. Musi się coś dziać. Nie ważne czy to na blogu czy na Facebooku. Musi się coś dziać, bo jak nie to internauci czują się pozostawieni sami sobie i przestają wracać albo marka traci w ich oczach.

Gdy już jesteśmy widoczni w wielu popularnych stronach w internecie, gdzie możemy swobodnie się wypowiadać. Gdy nasz link się często tam pojawia, to strona zaczyna się sama z siebie pozycjonować w wyszukiwarkach. I jest to tzw. naturalne pozycjonowanie. Inne pozycjonowanie polega tak naprawdę na sprawianiu w oczach robota wyszukiwarki wrażenia, że strona jest popularna. W tym wypadku ona naprawdę jest popularna!

Oto narzędzia, które można wykorzystać do zintegrowanego marketingu internetowego:

  • mikroblogi

  • facebook

  • Golden Line/ Profeo

  • Własne forum dyskusyjne

  • blog na blox.pl, bblog.pl lub na własnym systemie.

  • Newsletter

Marketing zintegrowany oprócz pozycjonowania naturalnego oferuje jeszcze szanse wykreowania siebie lub swojej firmy na ekspertów. Natomiast firma, której wizerunek jest kojarzony ze specjalistami znacznie zyskuje w oczach klientów. Ale o tym będzie już inny wpis!

Do usłyszenia!

Paweł F. Kowalski

 


Najnowsze komentarze
 
2016-10-06 09:48
MateuszCzech do wpisu:
Cudze chwalicie swego nie znacie!
Cześć Paweł! Dzięki za tak wiele miłych słów na temat Brand24 - to dla nas bardzo budujące i[...]
 
2016-04-11 19:43
ostatniKlient do wpisu:
Co dalej z Allegro?
allegro strzela sobie w kolano, już sami zaczęli sprzedawać jako GRUPA ALLEGRO taniej od swoich[...]
 
2016-03-06 03:38
Udjsjsjs do wpisu:
BlaBlaCar: czy za damo umarło?
Typowy pokaczek.wszystko za darmo....tam pracuja ludzie...to duza firma...z czegos musza zyc...
 




Kategorie Bloga



Ulubione blogi