napoleoński umysł
 Oceń wpis
   

Sprzedaż w internecie jest naturalnym następstwem rozwoju naszej cywilizacji. Polska stała się ważną areną wśród krajów europejskich, z którą trzeba coraz bardziej się liczyć. Jest tak naprawdę jeden lider, który wydaje się być na coraz bardziej zagrożonej pozycji. Jak więc widzę e-commerce za pół roku?

Na pewno nie obudzimy się w innym świecie. Krowy dalej będą muczeć i dawać mleko. Przyglądam się pod kątem naukowym modelom biznesowym przedsiębiorstw internetowych. Wirtualny sklep jest jednym z najważniejszych konceptów dzisiejszej rzeczywistości. Pytanie tylko czy Allegro utrzyma swoją pozycję lidera? Ważnym wydarzeniem sprzed kilku miesięcy było podzielenie się Naspersa i sprzedanie Grupy Allegro. Była to zdecydowanie jedna z topowych transakcji ostatnich lat. Swoją drogą dość mocno mnie dziwi kult oczekiwania na jednorożca (firmę wartą ponad miliard dolarów), w momencie kiedy Allegro już taką firmą było. Fakt jest jednak taki, że takie marki jak PayU i OLX zostały u Naspersa, a fundusze inwestycyjne przejęły perłę w koronie, którą jest Grupa Allegro. Czy to sprawi, że pozycja Allegro się bardziej zachwieje? Ciężko w tej chwili wyrokować, bo Allegro to naprawdę potężny gracz.

Mam świadomość, że nie każdy lubi Allegro, chociażby za dość wysokie stawki opłat przy sprzedaży przedmiotu. Nie wiem jednak czy jest to aż tak wygórowana cena w momencie, kiedy musiałbyś założyć sklep internetowy, zainwestować w promocję itd. Co by nie mówić: z Allegro trzeba się liczyć, bo ilość aukcji, które się na nim pojawiają idzie w dziesiątki milionów. Sama koncepcja aukcji wydaje się być nieco nieaktualna, bo 90% ofert przewija się bez opcji licytowania. Są ludzie, którzy mają swoje firmy zarabiające praktycznie tylko sprzedażą na Allegro. Co prawda jest się za mocno uzależnionym od jednego dostawcy, ale jak widać w wielu przypadkach to funkcjonuje. Trzeba pamiętać, że wiele sklepów internetowych było najpierw na Allegro, a potem sprzedawcy zdecydowali się założyć własne witryny.

Bardzo poruszam temat Allegro, ponieważ jest to największy gracz w Polsce w sektorze e-commerce. Jest to również przygotowanie do napisania o dwóch największych konkurentach: Alibaba i Amazon. Alibaba coraz chętniej jest odbierany przez Polaków. Jak widać twórcy z Kraju Środka myślą o nas, bo zdecydowali się wprowadzić polskie płatności w sztandarowym portalu Aliexpress. Ceny są rzeczywiście atrakcyjne, ale cały czas zostaje czas oczekiwania na produkt. Powstają już nawet grupy na Facebooku, w których ludzie opisują jakie produkty zamówili z Alibaby. Nie wiem czy jest to bezpośrednia konkurencja dla Allegro. Czas dostawy wydaje się być istotnym czynnikiem, a tego jak wiadomo się nie przeskoczy. Imponująca jednak jest liczba dostępnych produktów. Chiny stały się fabryką świata. A kolejne kraje muszą się liczyć z takim portalami, jak Alibaba.

Drugi gracz to Amazon. Ostatnio pisałem o jego założycielu. Dzisiaj chciałbym się skupić na podstawowej różnicy między Amazonem i Allegro. Otóż Allegro kompletnie nie tyka towarów. Jasne, otworzyło ostatnio własny sklep, czym wzbudziło zainteresowanie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta. Ale tak naprawdę cały biznes Allegro polega na prowizjach wpłacanych przez ludzi, którzy wystawiają towar i go wysyłają samodzielnie. Amazon najpierw był księgarnią internetową, teraz bardziej jest sklepem uniwersalnym. Jednak jego największą wartością jest fakt, że tyka się on towaru. Amazon ma magazyny i tysiące ludzi pakują produkty. To jest coś, co może być trudne do pokonania dla Allegro, jeśli Amazon zdecyduje się wejść do Polski. Można odnieść wrażenie, że Allegro stara się na to przygotować. Na świecie eBay nie jest tak duży jak Amazon. Ale w Polsce Allegro ma bardzo istotny wpływ na e-commerce. Teoretycznie dla nas to dobrze gdyby Amazon u nas zagościł, bo wzrośnie konkurencyjność, a na tym wygrywają klienci. Pytanie tylko czy Allegro nie zdecyduje się zrezygnować z aukcji i postawi na własne produkty. Myślę, że byłby to duży błąd, bo na tym polega siła Allegro, której Amazon nie jest w stanie tak szybko odtworzyć na nowym rynku.

Pozdrawiam!

Paweł F. Kowalski

 
 Oceń wpis
   

Któż z nas nie pamięta czasów, gdy Disco-Polo święciło największe triumfy. Niektórzy byli bardzo młodzi, ale każdy wiedział, że w pewnym momencie zostało ono uznane za obciachowe i zeszło z głównego nurtu. Podobno nawet w muzykę te inwestowała mafia. Co się stało, że zaczyna się ponowna świetność tej muzyki?

Disco-Polo nigdy nie zniknęło. To jest fakt! Po prostu przeszło do defensywy. Jednak dzisiaj wielkimi gwiazdami są wokaliści tacy, jak Marcin Miller (zespół Boys), czy Zenon Martyniuk (zespół Akcent). To prawda, że przez te kilkanaście lat grali na imprezach plenerowych, czy dyskotekach, a w telewizji ich raczej nie było. Dzisiaj jednak telewizja uwielbia discopolowców! Najlepszym dowodem są kolejne festiwale zarówno w publicznych, jak i prywatnych stacjach, oraz dedykowane kanały telewizyjne, w których cały czas jest serwowana ta muzyka. Ale moda na Disco-Polo się dopiero zaczyna!

Drugim zjawiskiem, które można zaobserwować jest druga fala, czyli pojawianie się kolejnych zespołów mniej lub bardziej związanych z tym nurtem muzycznym. Można oczywiście myśleć, że to chwilowa moda i za dwa sezony całkowicie przeminie. To jednak niebezpieczne myślenie, bo ta muzyka nigdy nie przeminęła. Wymienieni wyjadacze są tego najlepszym dowodem. Na dzień dzisiejszy nowe zespoły Disco-Polo zgarniają gigantyczną sławę i całkiem spore pieniądze. Z pewnością ten trend się utrzyma, bo do tej muzyki dorosło kolejne pokolenie Polaków. Każdy kraj ma coś w stylu Disco-Polo. Więc my Polacy nie gęsi i swoją tego typu muzykę mamy :).

Trzecim zjawiskiem, myślę że dość niszowym, jest działalność takich zespołów jak Bracia Figo Fagot. Jest to muzyka wpisująca w nurt Disco-Polo, choć jak przyznają sami twórcy: starają się oni dotrzeć do innej grupy odbiorców. Wydaje się, że dwaj panowie z tego zespołu lubią sobie robić żarty z muzyki. Charakterystyczną cechą tej twórczości jest jej wulgarny wydźwięk i obrażanie wielu grup społecznych. Jak jednak pokazują gościnne występy jest to zespół doceniany w środowisku. Razem z nim śpiewali m.in. Popek Monster i Czesław Mozil.

Kobiety, które są gwiazdami Disco-Polo są nawet zapraszane do rozbieranych sesji w magazynach dla panów. Trzeba jednak pamiętać, że Polski są najpiękniejszymi kobietami na świecie :). Wracając jednak do genezy powrotu mody na Disco-Polo, to ja bym się jej doszukiwał jednak gdzie indziej. Moim zdaniem wielkim inkubatorem tej muzyki stał się YouTube. To tam pojawił się wielki hit zespołu Weekend: Ona tańczy dla mnie. Potem podchwyciły to radia i moda na Disco-Polo wróciła :).

Disco-Polo było przez wiele lat kojarzone z kiczem. Muzyka z keyboardu, niskiej jakości teledyski i zszargana opinia na temat tej muzyki w oczach społeczeństwa. Dzisiaj widać ogromną profesjonalizację tego środowiska. Jakościowo teledyski są na poziomie amerykańskich gwiazd popu :). I te obrazki z pewnością lepiej się ogląda. Jednak sam rdzeń muzyki się nie zmienił: jest ona prosta, łatwa i przyjemna.

Raczej nie ma się co doszukiwać głębokich przekazów w muzyce z nurtu Disco-Polo, bo nie taka jest jej funkcja. Jest to chyba najważniejszy zarzut od osób słuchających tak zwanej ambitnej muzyki. Jednak druga strona medalu jest taka, że nie ma lepszej muzyki na wesela :). I może taka równowaga jest nam potrzebna!

Pozdrawiam!

Paweł F. Kowalski

 
Zachwycający Amazon 2017-08-14 19:13
 Oceń wpis
   

Ponad tydzień temu gruchnęła wieść, że najbogatszym człowiekiem na świecie nie jest Bill Gates, tylko Jeff Bezos. Oczywiście potem nastąpiła giełdowa korekta i Gates wrócił na swoje pierwsze miejsce. Jednak taka informacja mogła pokazać wielu ludziom, że rośnie gigant, z którym trzeba się liczyć. Skoro Jeff Bezos ma 17% akcji Amazonu i jest na drugim miejscu listy najbogatszych, to jest to interesująca firma. Warto więc napisać o niej felieton :).

Jestem wielkim fanem Amazonu. Przeczytałem biografię Jeffa Bezosa, oraz niezliczoną ilość publikacji na ten temat. Dzisiaj Amazon to coś znacznie więcej niż największa księgarnia internetowa na świecie. Amazon to coś więcej niż największy sklep internetowy na świecie! Dzisiaj Amazon jest jednym z największych innowatorów o szerokim spektrum działania. I właśnie te daleko idące działania są imponujące i zachwycają. Czy Amazon przebije Apple i stanie się największą firmą na świecie? (oczywiście z tych firm, które są notowane na giełdzie :).

Amazon zaczynał jako księgarnia internetowa w czasach, gdy wszyscy nie mieli żadnego pojęcia o zakupach w internecie. Bezos już w drugiej połowie lat 90tych doszedł do wniosku, że internet jest wielkim wynalazkiem naszych czasów i trzeba się będzie z nim liczyć. W czasach gdy nie było jeszcze tak wielu technologii internetowych postanowił on stworzyć coś wydawałoby się banalnego i oczywistego: księgarnię. Dlaczego książki i płyty CD były tak oczywistym wyjściem? Jest tak zresztą do dzisiaj, gdy kupujesz książkę lub płytę to nie musisz martwić się o rozmiar, albo czy będzie pasować do Twoich ulubionych butów. Jeśli chodzi o formę to wiesz czego się spodziewasz może Cię zaskoczyć jedynie treść. I tym sposobem: był moment, że to właśnie księgarnie internetowe były najpopularniejszą formą e-handlu. Jak to się jednak stało, że Amazon stał się liderem?

Amazon poszedł na otwartą wojnę cenową. Czasem nawet dopłacał do produktów, aby jego cena była najbardziej atrakcyjna. Jednocześnie postawił na najwyższą jakość obsługi klienta. Jak to można połączyć? Sprytnymi zabiegami, jak wtedy gdy płacisz mniej gdy poczekasz trochę dłużej na przesyłkę, lub jak w przypadku Amazon Prime, gdy za konto premium gwarantuje błyskawiczną wysyłkę. Kwestię sklepu internetowego Amazon ma obcykaną dzisiaj naprawdę dobrze. Dzisiaj tak naprawdę może mu już chyba tylko zagrozić Grupa Alibaba, która jest prowadzona przez Jacka Ma. Towary z Chin są coraz wyższej jakości i do tego w dużo niższej cenie. Jedyny problem to czas dostawy. Tutaj Amazon cały czas będzie górował, ale tego przez najbliższe dziesięć lat raczej się nie przeskoczy. Chociaż rozwiązaniem może być to co wymyślił Wish, aby najpopularniejsze produkty trzymać w magazynie w Stanach lub Europie. Jednak w Chinach są dziesiątki tysięcy produktów!

Warto mówić o pozostałych obszarach działalności takich jak Amazon Web Service i ekosystem ebooków Kindle. AWS stał się bardzo ważną chmurą internetową, na której swoje serwisy przechowują najwięksi tego świata. Mam nieco do czynienia z tym rozwiązaniem w ramach pracy zawodowej i muszę powiedzieć, że jest to naprawdę rozwiązanie wysokiej jakości. Płaci się tylko za zużyte moce obliczeniowe i w każdej chwili nasz portal może się przeskalować i być dostępny dla jeszcze większej ilości użytkowników. Wszystko w ramach potrzeb. Myślę, że w tej chwili AWS oraz Azure Microsoftu, to dwie wielkie marki rozwiązań chmurowych. I będzie o nich głośno w tym światku :).

Natomiast jeśli chodzi o Kindle, to jest on dla książek elektronicznych tym, czym iPod był dla muzyki. Wychodzi jednak na to, że iPod utorował miejsce dla iPhonea, a sama muzyka coraz popularniejsza staje się w wydaniu streamingowym niż w formacie mp3. Natomiast Kindle od Amazonu jest czymś, co może jeszcze mocno zamieszać. Przede wszystkim jest to przygotowane specjalnie pod czytanie ebooków. Jest to elektroniczny papier, który zużywa energię elektryczną tylko w momencie ładowania się nowej strony. Dzięki takiemu rozwiązaniu na baterii można działać intensywnie nawet 2 tygodnie. Jest to w świecie ebooków tak wielka rewolucja, jak w świecie telefonów pierwszy iPhone. Czytanie e-książek jest po prostu wygodniejsze i nie męczy oczy tak, jak w przypadku smartfonów. Bezosowi bardzo zależało na tym wynalazku i w końcu dopiął swego!

Amazon to z każdym rokiem coraz więcej produktów. Jak na razie nie udało się podbić rynków smartfonów z rozwiązaniem bazującym na Androidzie, ale myślę, że Jeffowi Bezosowi również zależy na tym obszarze i docelowo postara się go mocno zaatakować. Amazon to także wiele doniesień medialnych w stylu dostarczanie paczek przez drony. To bardziej marketing niż realne rozwiązania. Przynajmniej na razie. Ja jestem mocno zafascynowany tą firmą, bo wiem, że będzie ona miała wpływ jak będzie wyglądał i jak będzie się zmieniał dzisiejszy świat!

Pozdrawiam!

Paweł F. Kowalski

 
 Oceń wpis
   

W pierwszej chwili chciałem dać temu felietonowi tytuł w stylu: człowiek legenda, lub miliarder jakim chciałbyś być. Jest jednak coś, czego każda firma może zazdrościć Bransonowi po stokroć. Jest to wykorzystywanie jednej marki wielokrotnie!

Będąc jeszcze bardzo młodym założył pierwszą firmę z Virgin w nazwie. Jak sam przyznaje nazwa wynikała tego, że on i jego wspólnicy byli dziewicami w biznesie. Nazwa trzeba przyznać dość przewrotna, ale nie miała tak wulgarnego wydźwięku. I co najważniejsze: Branson odkrył ją kilkadziesiąt lat wcześniej niż polska wokalistka Dorota Rabczewska :).

Pierwszym liczącym się przedsięwzięciem Bransona było Virgin Records. To były czasy, gdy na muzyce szło zarobić ogromne pieniądze. Dzisiaj bardzo popularna jest reklama internetowa z raperem Sokołem, który przyznaje, że ciuchy, które robiła jego firma miały być początkowo dodatkiem do muzyki. Jak się okazało, to muzyka stała się narzędziem promocyjnym dla marki Prosto. W czasach, o których jednak mówimy na muzyce szło zarobić miliony. Praktycznie nie istniało piractwo. U szczytu popularności Branson sprzedał Virgin Records za około miliard dolarów. Wtedy kwota wręcz niewyobrażalna :).

To jednak nie koniec Virgin. Ja poznałem postać Richarda Bransona czytając o marketingowych wywrotowcach w książce, którą dziś trudno znaleźć na rynku. Wtedy poświęcono cały jeden rozdział marce Virgin Airlines. Jest to o tyle ciekawe, gdyż Branson postanowił stworzyć coś zupełnie innego niż było to znane dotychczas. Linie lotnicze, które walczą nie tylko ceną, ale przede wszystkim wysoką jakością. Gdy staje się w szranki z British Airways, to trzeba być albo bardzo odważnym, albo szalonym. A może i jedno i drugie? :).

Turbodoładowaniem dla biznesów Bransona okazało się Virgin Galaxy. Branson to szalony wizjoner, który potrafi jednocześnie mieć głowę w chmurach, jak i twardo stąpać po ziemi. Jest to mieszanka wybuchowa! I tak powstaje jedna z pierwszych firm, która oferuje załogowe loty w kosmos. I nie jest to pomysł tylko marketingowy. Ludzie Bransona obliczyli ile jest na świecie osób, które mogą i chciałyby zapłacić ciężkie pieniądze za lot w kosmos. Ma to kompletny model biznesowy i przemyślaną strategię. Ja jednak uważam, że to dzisiaj bardzo silny element marketingowy Bransona. No bo jeśli wszyscy mówią o Virgin Galaxy, to coraz więcej osób ma świadomość marki Virgin, która jest w dziesiątkach innych produktów i usług.

Jak to jednak jest, że ma to wszystko sens i się klei? W czasach kiedy taka Coca-Cola stara się na każdy kolejny napój mieć inną nazwę, bardzo trudno sprawić, że jedna marka będzie mogła być rozwadniana w nieskończoność. Jak to się udało Richardowi Bransonowi? Odpowiedź jest prosta: skupienie się na określonej grupie docelowej. Tak jak przyglądam się od paru lat koncepcji Bransona, tak widzę, że on bardzo dba, aby wszystkie produkty z Virgin w nazwie były adresowane do konkretnej grupy docelowej. Bo wtedy po prostu poszerza się zakres usług, ale grupa zostaje ta sama.

Branson to nie tylko niekończące się pasmo sukcesów. To także kilka sromotnych porażek, jak na przykład Virgin Cola. Myślę jednak, że jest to naturalna kolej rzeczy, w której niektóre kwestie nie wychodzą. Liczy się, aby być silnym, wytrzymać to i cisnąć dalej :). Jest jeszcze dużo do zrobienia chociażby w Polsce w temacie Virgin Mobile. Ja jestem wielkim fanem tej marki i myślę, że może ona nas mocno zaskoczyć.

Pozdrawiam!

Paweł F. Kowalski

 


Najnowsze komentarze
 
2017-11-20 07:05
angling do wpisu:
Wśród dużych graczy e-commerce
Amazan w ogóle do mnie nie trafia... co chciałem coś kupić to akurat nie było dostawy do Polski[...]
 
2016-10-06 09:48
MateuszCzech do wpisu:
Cudze chwalicie swego nie znacie!
Cześć Paweł! Dzięki za tak wiele miłych słów na temat Brand24 - to dla nas bardzo budujące i[...]
 
2016-04-11 19:43
ostatniKlient do wpisu:
Co dalej z Allegro?
allegro strzela sobie w kolano, już sami zaczęli sprzedawać jako GRUPA ALLEGRO taniej od swoich[...]
 




Kategorie Bloga



Ulubione blogi