napoleoński umysł
Polska według WP 2017-05-29 20:17
 Oceń wpis
   

I choć skrót WP przez programistów jest dość mocno kojarzony z Wordpressem (najpopularniejszym systemem zarządzania treścią napisanym w języku programowania PHP), to w polskim internecie skrót WP kojarzy się jednoznacznie: Wirtualna Polska. Grupa WP stała się niesamowicie silną grupą medialną i widzimy kolejne starania jej właścicieli, aby pozycja była jeszcze bardziej umacniana.

WP to najstarszy polski portal internetowy. Zaczęło się od tego, że spółka Centrum Nowych Technologii stworzyła katalog stron. Potem była inwestycja funduszu należącego do Intela, sprzedanie całości Telekomunikacji Polskiej, aż wreszcie panom z Grupy o2 udało się przejąć całość. Nie chciałbym aż tak bardzo grzebać w historii, bo jest to tematyka bardzo rozbudowana. Dzisiaj ważniejszy jest stan aktualny. Jak pokazują statystyki oglądalności stron internetowych Grupa WP jest cały czas w czołówce.

Przejęcie WP przez o2 było bardzo dużym przedsięwzięciem. Dwie grupy o silnych pozycjach stały się jednością. W dalszej drodze było przejmowanie kolejnych serwisów, jak to gdy przejętego Grupę Money.pl. Jednak samo połączenie o2 i WP jest dla mnie jednym z najważniejszych wydarzeń w polskiej sieci. Wiem, że może budzi to jakieś kontrowersje, ale w gruncie rzeczy mówimy tu o powstaniu kolosa i to nie na glinianych nogach :).

Wirtualna Polska cały czas ściga się o oglądalność z innymi portalami. Nie jestem do końca przekonany czy to chodzi o to by słupki mówiące o wyświetleniach były jak najwyższe. Sama świadomość marki, która buduje jej wartość jest również bardzo ważna. Może i dobrze jest jak portal znajduje się na pierwszym miejscu w rankingu ilości wyświetleń. Ale to, co naprawdę istotne to marka, która się dobrze kojarzy. Marka oparta o solidne wartości. Tworząca wokół siebie tożsamość. Zdecydowanie WP to ma! Pamiętam doskonale serię reklam telewizyjnych >>Dzieje się w Polsce w Wirtualnej Polsce <<. W naszej polskiej skali to było porównywalne z tym co agencje reklamowe zrobiły dla Apple, gdy wprowadzano iPoda :).

Jedno co mnie tylko mocno smuci, to fakt, że portale, o których mówimy w tym felietonie, tak naprawdę nie wychodzą poza Polskę. Sama nazwa Wirtualna Polska jest nieco ograniczająca gdyby chcieć z nią wyjść na świat. To nieważne czy Onet, czy Interia tak naprawdę to cały czas są marki lokalne. Czy nie da się wyjść z tak wielkim przedsięwzięciem poza obręb jednego kraju? Jak pokazują ostatnie wieści ze świata: Yahoo zostało stosunkowo tanio sprzedane. Pamiętam moje początki z internetem, gdy eBay, Yahoo i Amazon były stawiane jako internetowe potęgi. Dzisiaj najlepiej wygląda Amazon, który sprawił, że Jeff Bezos jest w Top 10 najbogatszych ludzi na świecie. Czy koncepcja na portal ogólnotematyczny jest niedostosowana do ery Web 2.0?

W Polsce portale przez cały czas są odwiedzane przez miliony użytkowników. Na świecie jednak ciągle toczy się walka między web 1.0 a web 2.0. Artykuły mają być dostępne bez wychodzenia z Facebooka. Wielkie portale wspierają się swoimi fanpageami i Twitterem. Czy to oznacza, że model, w którym redaktorzy tworzą treści przechodzi ku powolnej rewolucji? Jak to ostatecznie będzie wyglądać? Czy za 10 lat WP będzie przypominać Facebooka? Jest wiele pytań, na które ciężko dziś odpowiedzieć. Warto jednak podkreślić to, co napisałem przed chwilą: WP ma jedną z najsilniejszych marek w polskim internecie! To sprawia, że może sobie pozwolić na tworzenie własnej telewizji mimo że nie ma wsparcia wielkich koncernów medialnych. Po tych wszystkich wywodach dochodzę do wniosku, że jako Polacy możemy być dumni z Wirtualnej Polski :).

Pozdrawiam!

Paweł F. Kowalski

 
 Oceń wpis
   

O Polsce wśród Polaków mówi się bardzo różnie. Są to często nieprzychylne opinie. Jak jest w przypadku biznesu i innowacji? Niestety: podobnie. Czy wobec tego nie mamy się w tych dziedzinach czym zachwycać? Czy Polacy i ich pomysły naprawdę prezentują się tak źle? Przeanalizujmy to! :)

Cały czas czekamy na polskiego jednorożca (firmę z dziedziny nowych technologii, której wartość rynkowa przekroczyła miliard dolarów). To jednak nie oznacza, że nie mamy powodów do dumy. Zależność jest dość prosta: nasz rynek jest za duży. Ale za duży na co? Gdy tworzono Skype (jeden z największych hitów poprzedniej dekady), to twórcy nie mieli wyboru musieli od razu uderzyć na świat, bo ich rynek był na tę usługę za mały. W Polsce żyje 38 milionów obywateli, są miliony firm rynek jest ogromny.

To oczywiście nie oznacza, że nie przybywa nam graczy klasy światowej. Allegro było początkowo polskim tworem. Kolejne przejęcia zmieniały narodowość właściciela. Dzisiaj firma ta jest jedną z największych firm internetowych w rejonie Europy Środkowej z wyceną sięgającą 3 miliardów dolarów. Jednak gdy mówi się o jednorożcach, to unika się zestawienia Allegro z tą ideą, bo nie jest ono w rękach Polaków. Jednak trzeba przyznać, że odniosło ono ogromny sukces. Innym przykładem może być NK. Nie wiem jakie są aktualne statystyki serwisu (został on przejęty przez Grupę Onet), ale swego czasu było to jedno z najczęściej odwiedzanych miejsc w Polskim internecie. Pomysł przegrał jednak z Facebookiem i dziś jest bardziej uważany za portal gamingowy, niż portal społecznościowy.

Lista firm, które przegrały z zagranicznymi odpowiednikami jest dłuższa. Facebook pokonał również Gadu-Gadu, które swego czasu było ulubioną formą komunikacji internautów w Polsce. I choć nadal firma jest warta miliony (została przejęta przez fundusz Xevin), to jednak jej blask gaśnie. Zawsze fascynowało mnie to, co nie wyszło eBayowi, a mogło się udać Naspers (wtedy kiedy był zarówno właścicielem GG i Allegro): połączyć potencjał aukcji internetowych i komunikatora. Ebay swego czasu miał Skype (dziś jest ona własnością Microsoftu) i mógł to naprawdę dobrze rozegrać. Niestety nic z tego nie wyszło. Również Naspers nie wykorzystał należycie tego potencjału w polskiej skali. Dziś GG jest już sprzedane, a Grupa Allegro jest do sprzedaży szykowana.

Warto jednak spojrzeć na takie pomysły jak Fotka.pl Rafała Agnieszczaka. To przemyślany model biznesowy, który uderza w konkretny target. Bardzo mi się podobało określenie samych twórców, że portal ten jest jak dyskoteka. Z takim podejściem Facebook jest to portal, w którym szukamy ludzi, których już znamy, a na fotce poznajemy nowych ludzi. Portal rozrósł się do ogromny rozmiarów, które w gruncie rzeczy są mocno imponujące. I choć portal wyrósł na kanwie prostego pomysłu oceniania zdjęć, to dziś jest mistrzem w swojej klasie. Jakby dobrze się przyjrzeć to jest on mocno unikalny w skali światowej i do dziś zastanawiam się czemu nie ma jego angielskiej wersji? Być może Agnieszczak jest za mocno zapatrzony w polski rynek i szukanie nowych biznesowych szans. A trzeba przyznać, że działa on w tej materii bardzo konkretnie prowadząc Startup School, który jest jednym z ciekawszych polskich akceleratorów przedsiębiorczości. Ja jednak uważam, że Fotka jest jego najlepszym produktem i powinna ona uderzyć na inne kraje.

Jednym z ciekawszych przedsiębiorstw internetowych w Polsce jest Brand24, które ma doskonały marketing. Jest to firma, która zdecydowała się uderzyć na rynki międzynarodowe i idzie im to naprawdę świetnie. Na przykładzie Brand24 widać, jak na razie są tworzone przede wszystkim aplikacje na rynek B2B. Wynika to najprawdopodobniej z rozwoju internetu w Polsce. Wydaje mi się, że w miarę tego, jak świadomość polskich internautów będzie się powiększać, to twórcy aplikacji skierują się bardziej w kierunku rynku konsumenckiego. Na chwile obecną większość liczących się nowych aplikacji jest skierowana dla firm. Wracając jednak do Brand24, w którego ostatnio zainwestowali twórcy innego hitu LiveChata, to myślę, że spółkę tę czeka świetlana przyszłość. Jak przyznają sami twórcy: najważniejsze jest wykonanie, a nie to czy produkt jest innowacyjny. Brand24 nie był pierwszą tego rodzaju aplikacją. Był jednak świetnie wykonany i wykończony. Dziś dawnych konkurentów już nie ma, a Brand24 święci triumfy.

Nie da się w jednym felietonie opisać tych wszystkich polskich firm, w których jest ogromny potencjał. Polska ma z czego być dumna! Może jeszcze nie mamy swojej Doliny Krzemowej, ale mamy wielki potencjał. Za 10-15 lat będziemy mieli wiele jednorożców, które będą znane na całym świecie. Jestem o tym przekonany!

Pozdrawiam!

Paweł F. Kowalski

 
 Oceń wpis
   

Lech Kaniuk człowiek symbol, który zrewolucjonizował w Polsce zamawianie jedzenia przez internet. Jego PizzaPortal w przeciągu kilku lat stał się niekwestionowanym liderem, a on sam był w stanie sprzedać go międzynarodowemu koncernowi za 120 milionów złotych! Co planuje teraz gdy ostatecznie odchodzi z PizzaPortal?

Jak podają źródła: 3 lata temu stał się on, obok Łukasza Wejcherta, inwestorem w ciekawym start-up'ie iTaxi. Zasada działania przypomina Ubera, ale zamiast zamawiać prywatnych kierowców, to zamawia się taksówki. Oczywiście wszystko odbywa się za pośrednictwem aplikacji mobilnej. Pomysł genialny tak, jak Uber wykorzystuje jednak dawno ukształtowane struktury korporacji taksówkowych. I choć mówi się o tym, że oprócz usług przewozu osób ma się również pojawić szybki przewóz przesyłek, to myślę jednak, że to przewóz osób taksówkami będzie rdzeniem tego biznesu.

O iTaxi mówi się coraz więcej w mediach, co oznacza, że aplikacja ta jest interesująca i stanowi realną kontrofensywę dla Ubera. O korporacjach taksówkowych krążą różne opinie. Patrząc jednak głębiej: skąd możemy wiedzieć czy kierowcy firm takich, jak Uber, również nie przypasowaliby do takich opinii. Myślę, że tego nie będziemy rozważać, bo jest to coś, na co nie mamy wpływu. Pozostaje nam wierzyć, że firmy takie jak iTaxi, Uber, czy MyTaxi dbają o jakość swojej usługi na każdym etapie.

Przyszedł czas gdy młody milioner Lech Kaniuk postanowił nie tylko być inwestorem w iTaxi, ale również zdecydował się na funkcję menedżerską. Jak przyznaje CEO iTaxi firma ta przestała być start-upem, a teraz jest prawdziwą firmą. Natomiast sama rola Kaniuka ma obejmować między innymi skalowanie biznesu na kolejne rynki międzynarodowe. I dobrze! Niech Uber czuje oddech Polaków również w innych krajach :). Czy to oznacza, że firma nabierze teraz nowego rozpędu? Zdecydowanie tak! Lech Kaniuk to jeden z tych ludzi w polskim światku ebiznesowym, który charakteryzuje się ogromnym doświadczeniem. Biorąc pod uwagę, że światek ten cały czas raczkuje, to z pewnością inwestorzy widzą ogromny potencjał w iTaxi.

PizzaPortal to jeden z kilku możliwych modeli biznesu internetowego związanego z jedzeniem. Nie można oczywiście zapomnieć o zamawianiu stolika online, które jest drugą najpopularniejszą formą zarabiania w ten sposób. To jednak Kaniuk i jego wspólnicy przecierali szlaki w Polsce przy zamawianiu online. Dzisiaj istnieje konkurencja dla PizzaPortal, ale popularność tego ostatniego jest nie do przecenienia. Jeśli Kaniuk powtórzy ruchy zastosowane w PizzaPortal na iTaxi, to możemy mieć pretendenta w kolejnej dziedzinie. Wszystko pokaże czas.

Tak naprawdę jeśli się nad tym zastanowić, to iTaxi może tylko na tym zyskać. W momencie kiedy firma przekracza pewną masę krytyczną i przestaje być start-up'em, to dobry manager jest na wagę złota. Czy Lech Kaniuk jest w tej roli wart tyle złota ile waży? Patrząc na wycenę jego pierwszej spółki, to może być to zaniżona wycena :). Należy także pamiętać, że drugim znanym inwestorem iTaxi jest Łukasz Wejchert, który oprócz tego, że stał się jednym ze spadkobierców Jana Wejcherta (twórcy TVN), to zasłynął z bycia bardzo dobrym prezesem Onetu. Warto również zauważyć, że zainwestował on również Virgin Mobile w Polsce. Także iTaxi - życzę powodzenia!

Pozdrawiam
Paweł F. Kowalski

 
 Oceń wpis
   

Każdy kto choć trochę zanurzył się w internetowym świecie słyszał o Yahoo! Nazwa portalu wywodzi się od okrzyku radości. Powstał w 1994 roku, czyli za czasów, których kolejne pokolenia internautów mogą nie pamiętać. Jak poznawałem internetową rzeczywistość, to zawsze pojawiały się trzy wielkie brandy: Yahoo!, Amazon i eBay. Potem oczywiście doszedł Google, ale to już dalsza historia. Amazon i eBay mają się doskonale. Szczególnie ten pierwszy. Jest wyceniany na kilkaset miliardów dolarów! Natomiast Yahoo! radziło sobie ostatnio nieco gorzej. To może się zmienić, ponieważ zostało przejęte przez ogromną sieć komórkową z USA Verizon.

Yahoo! To protoplasta Wirtualnej Polski i Onetu. To właśnie na podstawie amerykańskiego katalogu stron inspiracje mieli twórcy dwóch polskich gigantów. Trudno mówić o kompletny kopiowaniu, ponieważ początki to nie było coś spektakularnego. A później to się rozgrywało trochę, jak z konwencją wiadomości telewizyjnych niby wszyscy kopiują amerykańskie wzorce, ale jednak one również często są zaczerpnięte od innych. Dzisiaj sytuacja jest zgoła odmienna od wspomnianej pierwszej dekady lat 90tych. Przede wszystkim internet jest dostępny niemal dla każdego. Tam gdzie go jeszcze nie ma sięgnie niebawem z pewnością nonprofitowa formuła balonów czy dronów. Powstały już tysiące firm internetowych na całym świecie. Oczywiście większość z nich upadła. Yahoo jednak cały czas jest na rynku. Według danych dostępnych za ostatnie miesiące: odwiedza ten portal miliard użytkowników! Dla Verizona była to wartość nie do pogardzenia.

Jest jedna kwestia, którą warto w tym momencie dodać: Verizon kupił kilka miesięcy temu także AOL największego dostawcę internetu w USA. W związku z tym z pewnością będzie musiał czekać na zatwierdzenie kolejnego przejęcia przez amerykański urząd antymonopolowy. Fakt jest jednak taki, że na naszych oczach powstaje gigantyczna grupa, która będzie obsługiwać najbardziej rozwinięty kraj, pod kątem internetu, na świecie. Mając takie aktywa można zawalczyć o pozycję lidera związanego z internetem. Czy Verizon dobrze to wykorzysta? Z pewnością nie robi tego wszystkiego tylko po to, aby mieć ciekawy portfel marek. Myślę, że jest to znacznie większy plan, którego po kawałku będziemy poznawać przez kolejne lata!

Bardzo ciekawa wydaje się kwestia udziałów Yahoo w chińskim portalu Alibaba. Z tego, co zrozumiałem z doniesień prasowych: Verizon nie kupił tej części aktywów Yahoo! Myślę, że wartość tych akcji będzie stopniowo wzrastać, ponieważ na dzień dzisiejszy Alibaba jest dużo większą spółką niż samo Yahoo! Z pewnością znajdzie się chętny na te aktywa. A może odkupi je sam Jack Ma prezes Alibaba? Na miejscu Verizona nie rezygnowałbym z zakupu tych aktywów, ponieważ będą one coraz cenniejsze. Nie wiem tylko czy tak potężnej spółce potrzebne są aktywa inwestycyjne. Warto zauważyć, że przejęcie Yahoo! zapowiada się jako część większego planu. Pewnie głównie z tej perspektywy postrzegano ten krok.

Z doniesień prasowych można się dowiedzieć, że to koniec niezależności Yahoo. Pytanie tylko czy ma to jakieś większe znaczenie dla amerykańskich użytkowników. Możliwe, że Verizon pójdzie drogą, którą w Polsce podąża Zygmunt Solorz-Żak: zaczął on od telewizji, a dzisiaj jest właścicielem sieci komórkowej, oraz największą platformę cyfrową. Jego pomysł na pakiet SmartDom okazał się wielkim hitem. Jak wiele można osiągnąć na rynku amerykańskim gdy ma się sięć komórkową, portal internetowy i dostawce internetu? Moim zdaniem możliwości są nieograniczone!

Pozdrawiam!

Paweł F. Kowalski

 
 Oceń wpis
   

Aktualnym właścicielem komunikatora Gadu-Gadu jest spółka Naspers. Ta sama, która jest właścicielem Grupy Allegro w Polsce, oraz ponad setki serwisów spod marki OLX na świecie. Spółka GG Network została postawiona w stan likwidacji. Nie oznacza to oczywiście, że słynne żółte słoneczko przestanie istnieć. Jako potencjalni kupcy są typowani najwięksi z branży portalowej, jak Grupa WP, Agora, Onet czy Interia. Jak to wszystko dalej się potoczy?

Jakiś czas temu pojawiły się plotki na temat rzekomej sprzedaży Grupy Allegro przez Naspers. Jak widać jest to na tyle dochodowa spółka, że Reuters trafił kulą w płot. Dzisiaj jednak faktem stało się to, że GG Network zostało postawione w stan likwidacji. I jak przyznaje sam jego prezes: spółka jest przygotowywana do sprzedaży. Czy nowy nabywca wykorzysta potencjał, jaki daje ten kawał legendy polskiego internetu? A może z GG naprawdę trudno coś jeszcze wycisnąć w erze Skype i Facebooka (która notabene ze sobą współpracują)?

Gadu-Gadu, stworzone przez programistę Łukasza Foltyna, było jednym z cudownych dzieci polskiego internetu. Projekt ten na początku był przede wszystkim kopią innego znanego komunikatora, który wtedy święcił triumfy na świecie: ICQ. System, w którym każdy użytkownik otrzymuje swój własny unikalny numer wydawał się bardzo ciekawy. Jednak żaden z dużych graczy z niego nie korzystał (no może poza odpowiednikiem komunikatora ICQ na rynek chiński). W Skype mamy nicki, a w Facebooku możemy znaleźć kogoś bezpośrednio po nazwisku. Do pewnego momentu numery GG były innowacją, ale nie przetrwały próby czasu.

Gadu-Gadu stopniowo się rozrastało. Próbowało iść w stronę serwisu społecznościowego, czy mikroblogowego. Jak jednak zauważył jeden z poczytnych polskich blogerów: kopiowano skutki, a nie procesy. I tak powstała osławiona wersja GG 7, która budziła oburzenie użytkowników. GG nigdy nie było serwisem społecznościowym z prawdziwego zdarzenia. Wydaje się, że nie miało prawa być! Tak naprawdę każdy utożsamiał Gadu-Gadu z komunikatorem internetowym. I tę świadomość tego, czym jest GG w pewnym momencie straciło...

Jakoś Skype nigdy nie starał się być serwisem społecznościowym. Zawsze jego tożsamość była jasna. Dzięki skojarzeniu z rozmowami w sieci Peer2Peer ówcześni właściciele Skypea mogli łatwo połączyć go telefonią VoiP. Oczywiście Gadu-Gadu też próbowało tej drogi. Dzisiaj Skype zarabia na tym miliony a telefonia GG nie istnieje. O co chodzi z tym Gadu-Gadu? Co poszło nie tak? Czy nie byłoby lepiej, gdyby te wszystkie zapędy w kierunku multifunkcjonalności opatrywać w zupełnie nowe marki niezwiązane z podstawową GG?

Gadu-Gadu utraciło swą tożsamość. I tego faktu nie da się ominąć. Zamiast być po prostu najlepszym komunikatorem do szybkiej komunikacji, jak dzisiaj Whatsapp, to starano się zrobić... no właśnie co? Czym miało być Gadu-Gadu według tej strategii? Istniało ono już wtedy, gdy internet w Polsce się zaczynał. Dlaczego jednak Whatsapp został sprzedany za kilkanaście miliardów dolarów, a Gadu-Gadu jest dzisiaj w stanie likwidacji i szuka jak najszybciej kupca? Przecież dzięki swojej mocy mógł być to globalny komunikator! I to zanim w ogóle wymyślono Facebooka, czy choćby Whatsappa!

Tym bardziej rozczarowuje postawa Naspers, które jest koncernem globalnym. Rozczarowuje to, że Grupa Allegro nie znalazła pomysłu, jak wykorzystać największy polski komunikator, który mógł współpracować z największą platformą aukcyjną w kraju nad Wisłą. Wiem, wiem eBay próbował to ze Skypem i nie wyszło. Jednak w Polsce mogło się udać! Myślę, że Naspers kupując GG i Allegro miał konkretne plany co do tych dwóch gigantów. Istnieje jednak nadzieje, że najgłośniej typowana Grupa WP doda nowe życie największemu komunikatorowi internetowemu. Również Onet mógłby tutaj naprawdę dużo zdziałać. Szczególnie że już od ładnych kilku miesięcy jest właścicielem NK.pl.

 

Bierze trochę smutek w sytuacji, gdy GG ma jeszcze 2 miliony użytkowników i może okazać się projektem przynajmniej tak wielkim, jak było wcześniej. Może być problem z dogonieniem Facebooka. On odstawił wszystkich wliczając w to NK. Mamy w Polsce jednak grupy medialne, czy portale, które w naszym kraju są wielkie. Niech ktoś zacznie wreszcie łączyć potencjały! Takiego potencjału nie wykorzystało Allegro. Czy któryś z portali to zrobi?

Pozdrawiam!

Paweł F. Kowalski

 
Co dalej z Allegro? 2015-01-14 19:57
 Oceń wpis
   

Z wiarygodnego źródła, jakim jest agencja Reuters, pojawiła się informacja, że Grupa Allegro jest szykowana do sprzedaży. W dziedzinie e-commerce jest to największy gracz w Polsce. Obejmuje nie tylko serwis aukcyjny, ale również wiele innych portali, które kręcą się głownie wokół e-handlu.  Czy Allegro zostanie sprzedane? A jeśli tak, to za jaką cenę?

Przez najbliższy czas może być to jeden z hitowych newsów. Wielkie Allegro na sprzedaż? Kto chciałby sprzedawać tak świetnie prosperującą firmę? Wiadomo, że oczywiście pojawiły się plotki, że Naspers nie jest zadowolone z wyników finansowych. Stąd pomysł o sprzedaży całej Grupy. Nie wiem ile w tym prawdy. Tego pewnie się nie dowiemy.

Allegro to grupa, która działa od 1999 roku. Jak na polski Internet, to jest to prawdziwy dinozaur. Jak dotąd przetrzymał wszystkie kryzysy łącznie z bańką dotcomów. W roku 2007 grupę kupił południowoafrykański Naspers. W krótkim odstępie czasu stał się on również właścicielem Gadu-Gadu, największego jak dotąd komunikatora internetowego w polskiej sieci. Oba podmioty jakoś nie specjalnie ze sobą współpracowały. Żyły jakby własnym życiem. A właściciel był przecież jeden! Jaką cenę uzyskano za Grupę Allegro w 2007 roku? Było to rekordowe 1,44 miliarda dolarów! Być może do wycen takich gigantów jak Google, czy Facebook było wtedy jeszcze daleko, ale pamiętajmy, ze Allegro nie działa na całym globie. Jednak Grupa doskonale się rozwija i trafia ze swoimi serwisami do naszych sąsiadów, jak Estonia, czy Rosja. Choć powszechnie wiadomo, że to Polska jest jej najbardziej dochodowym przyczółkiem.

Nie rozumiem dlaczego nie połączono potencjałów GG i Allegro. Mogłoby z tego powstać coś, co zagrozi w Polsce pozycji Facebooka. W zamian za to Grupa Allegro doskonale się rozwija i uruchamia kolejne serwisy, a GG jakby nieco przystopowało i próbuje utrzymać swój zasięg. I to zasięg, który kradnie mu Facebook. Użytkownicy migrują z GG do Messengera FB. Portal stał się największym zagrożeniem dla sensu istnienia Gadu-Gadu. Model numerów, jako identyfikatora wydaje się już nieco przestarzały. Facebook pozwala skontaktować się niemal z każdym!

Naspers może zdecydować się na sprzedaż Grupy Allegro, która wydaje się już projektem nieco dojrzałym. Co prawda co jakiś czas grupa rusza z czymś nowym, lub kupuje jakiś projekt, który ma dodać jej wigoru. Porażką okazały się zakupy grupowe pod marką Citeam. Wygląda jednak na to, że ten model w Polce został po prostu za bardzo wyeksploatowany. Z tego powodu jest miejsce dla Groupona i jeszcze paru podmiotów. W szczytowym momencie było ponad 20 tego typu portali. Świetnie sprawdza się natomiast model Ceneo. Ostatnio nawet widziałem bardzo udane reklamy telewizyjne. I tutaj rodzi się coś, co może mieć ogromny wpływ na decyzję Napsers możliwe, że Allegro powoli dotyka szklanego sufitu. Co robić z nim dalej? W Polsce portal osiągnął chyba wszystko, co można tylko było. Cały czas Grupa znajduje się w Megapanelu i jest tam naprawdę wysoko! Jedynym ratunkiem dla rozwoju Allegro mógłby być jakiś rewolucyjny pomysł związany z e-commerce, który można wdrożyć w serwisach. Swoją drogą zawsze mnie zastanawiało czy lepszą drogą jest robić osobne marki do kolejnych produktów tak, jak robi to Allegro. Czy raczej lepiej robić coś w stylu Google Coś-tam. Z wyników wartości firm wychodzi jednak, że to Google lepiej wybrało. Chociaż nie wiadomo też co by się działo gdyby Allegro było globalnym graczem. Ludzie z tej firmy mają ogrom pomysłów. Myślę, że mogliby wtedy przebić eBaya.

 Największym problemem z tego typu portalami jest tak zwany efekt pustej knajpy. Dopiero od pewnego momentu serwis staje się dla użytkowników wartościowy i można w nim znaleźć to, czego się szuka.  To dlatego w Polsce rządzi niepodzielne Allegro. Ten, kto pojawił się pierwszy, ten zgarnia wszystko. Oczywiście Allegro to nie był innowacyjny pomysł. Powszechnie wiadomo, że eBay był wcześniej. Jednak amerykańskiemu gigantowi nie udało się podbić naszego rynku, bo tutaj już rządziło Allegro. Również Świstak.pl Rafała Agnieszczaka nie mógł pokonać efektu pustej knajpy.

Można mieć wrażenie, że poszczególne serwisy Allegro za mało ze sobą współpracują. To już kwestia wybrania odpowiedniej strategii biznesowej. Czy sytuacja by się zmieniła gdyby właścicielem Grupy stało się WP lub Onet? To głównie te dwa portale są wymieniane jako potencjalni kupcy Allegro. Takie przejęcie mogłoby sprawić, że któryś z portali mógłby wzmocnić swoją pozycję w Megapanelu. Onet przejmując ostatnio NK już wzmocnił. Co by mogło się dopiero stać w momencie gdy stałby się właścicielem Allegro. Ja tutaj jednak widzę coś jeszcze. Są to mega możliwości, jakie wiążą się z połączeniem dwóch tak potężnych Grup. Jeśli udałoby się scalić ze sobą oba podmioty, to wartość całej grupy mogłaby ogromnie wzrosnąć. Osobiście jestem za tym, aby to Grupa WP przejęła Grupę Allegro. Jestem wielkim fanem tria Sierota-Brański-Świderski. Fascynowało mnie gdy jeszcze jako Grupa o2 łączyli się z Wirtualną Polską tworząc jedną wielką Grupę WP. Ich ostatnie przejęcie Money.pl również dodało prestiżu. Do tego jedno trzeba im przyznać, zauważyła to Ola Sitarska oni potrafią doskonale przekierować ruch. I to może być największa siła po przejęciu Grupy Allegro. Pytanie tylko czy Onet lub WP będą dysponować funduszami na przejęcie tak dużego gracza. Zawsze można wspomóc się funduszami!

Być może to całe przejęcie to plotka. Ja jednak myślę, że Onet lub WP mogłoby naprawdę wiele na nim zyskać.  Takie połączenie Portalu razem z serwisami Allegro to niemal nieograniczone możliwości. Może uda się stworzyć synergię taką, jakiej nie udało się przez tyle lat zrobić na linii Allegro-GG.

Pozdrawiam!

Paweł F. Kowalski

 
 Oceń wpis
   

Serwis BiQdata.pl zdecydował się zaprezentować bardzo oryginalny ranking. Trzeba przyznać, że twórcy tego portalu odwalili kawał dobrej roboty! Zestawili ze sobą ostatnie 10 lat, w których dane portale były najpopularniejsze.. Zrobili nie tylko zestawienie dla danego roku, ale również napisali ile dokładnie użytkowników miała dana strona w tym roku, czy zbudowali ścieżki, które pokazują jak zmieniała się popularność danego portalu.

Na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat zwycięzca może być tylko jeden! Jest nim oczywiście Google. I mimo, że w 2004 roku było ono na 3 miejscu po TVN (wtedy Onet) i Orange (Wtedy WP). W 2005 było na drugim miejscu. Tak od 2006 roku stało się liderem, którego jeszcze nikomu nie udało się zdetronizować. W mijającym roku 2014 (mimo, że dane dotyczą października) Google miał 20,5 miliona unikalnych użytkowników! Więc wychodzi, że niemal każdy polski internauta korzystał z serwisów tworzonych przez giganta z Mountain View! A jak doskonale wiemy jest to już coś więcej niż tylko wyszukiwarka! Chociaż to ona generuje najwięcej ruchu na całym świecie i chyba już do końca stanie się najważniejszym produktem tej firmy. Popularnością cieszy się także system poczty elektronicznej Gmail. Również portal społecznościowy Google+ zdobywa coraz większą popularność. Choć może się wydawać, że zagrożeniem dla potentata jest coraz dalej idąca współpraca Facebooka i Microsoftu.

A co z Facebookiem? Jest to młodsza firma niż lider rankingu.W rankingach polskich pojawił się on dopiero w 2010 roku.. Wtedy brylowała Nasza-Klasa. Jednak był to jak widać okres przejściowy. Mimo, że Facebook w 2010 był na 9 miejscu z 9,6 miliona użytkowników, to jednak w kolejnych latach uderzył już do czołówki. By szybko stać się wiceliderem rankingu. I tak na październik 2014 był na drugim miejscu z wynikiem prawie 17 milionów użytkowników. Facebook może jeszcze przez dłuższy czas znajdować się na szczycie rankingu, ponieważ jest on bardzo dobrze przemyślany. A jego współpraca z Microsoftem sprawia, że z tym graczem naprawdę trzeba się liczyć.

Kilka lat temu na zakupy po polskich hitach internetu wybrał się Naspers. Fundusz kupił już Allegro oraz GG. Są to dwa naprawdę duże przedsięwzięcia. W 2013 roku dało mu to pozycję wicelidera wraz z 16 milionami użytkowników. Udało się wyprzedzić Facebooka, ale Google było poza zasięgiem.Niestety dla Naspers do działania wziął się właściciel Onetu (Ringier Axel Springrer Polska). Znalazł się on na 3 miejscu, czego konsekwencją jest z pewnością przejęcie NK. Naspers jednak długo będzie dużym graczem na polskim rynku. Bardzo ważnym krokiem dla grupy był rebranding Tablica.pl na OLX. Udało się to całkiem nieźle! A OLX jest przecież marką międzynarodową.

Ważnym krokiem dla wyników panelu jest przejęcie przez Innova Capital i Grupę o2 - portalu Wirtualna Polska. Zdecydowanie jest to przejęcie roku! Warto zauważyć, że w 2014 byli oni na 4 miejscu, ale tak naprawdę nie uwzględniono przejęcia Grupy Money.pl. To mogłoby dać jeszcze lepszy wynik. Powstanie jednej wielkiej Grupy WP jest znaczącym krokiem dla branży.. Cieszy to,  że polscy gracze również mogą cieszyć się wielkim zasięgiem. I choć są poza podium, to jednak wartości są ujmujące: 14,6 milionów unikalnych użytkowników!

Może smucić, że najczęściej w rankingach wygrywają nie polscy gracze - tylko światowe koncerny. Tak naprawdę w 2014 roku Grupa WP, Murator i Agora reprezentują polski kapitał. Gorzej jest chyba w branży banków. Tam większość graczy, to gracze zagraniczni. W takich chwilach cieszy na przykład to, że mamy Leszka Czarneckiego, który udowadnia, że da się robić polski bank na najwyższych standardach!

Oczywiście taka sytuacja na polskim rynku internetowym wynika w dużej mierze z tego, że co jakiś czas pojawiają się na nim nowe przejęcia. Wiele międzynarodowych koncernów chce mieć w Polsce swoje przyczółki, które pozwolą im budować pozycję w tym regionie. Zobaczymy co się wydarzy w kwestii TVN, który najprawdopodobniej zostanie sprzedany międzynarodowemu koncernowi. Jednak polski kapitał nie musi być gwarantem najwyższej jakości. Zagraniczne koncerny stawiają poprzeczkę naprawdę wysoko! I tak wygrywamy na tym my - konsumenci ich portali. Aczkolwiek trochę żal, że Polacy sprzedają swoje projekty. Brakuje nam wielkiego, międzynarodowego sukcesu. Większość dużych graczy w naszym kraju to po prostu kopie innych zagranicznych projektów. Tak jest na przykład z Gadu-Gadu, który jest kopią ICQ. Ostatnio często mówi się, że brakuje nam polskiego Skypea. W jednym z artykułów podałem jako przykład Nokię, która już nie jest liderem w swojej branży. Co łączy obie te firmy? Przejął je Microsoft!

Ja bym życzył sobie takiego polskiego Microsoftu, polskiego Google, czy polskiego Apple. Chodzi mi o wielki międzynarodowy projekt, który znają wszyscy i wszyscy się z nim liczą. Nie musimy tylko kopiować cudzych pomysłów! Pokażmy, że stać nas na wielkie innowacje i wielkie sukcesy! I choć na kalce zagranicznego pomysłu da się zarobić, to jednak nie stanie się światowym graczem. Zauważył to Paweł Fornalski (prezes platformy sklepowej IAI S.A.), który w wywiadzie z Rafałem Angieszczakiem powiedział, że NaszaKlasa to nie jest projekt, z którym można zdecydować się na międzynarodową ekspansję, a jego IAI-Shop już czymś takim jest. Widać to po tym, że po giełdowym debiucie zdobywa on kolejne rynki. Może to właśnie IAI będzie polskim Google dla e-commerce? To byłoby naprawdę coś wielkiego! My, Polacy jesteśmy głodni wielkich, międzynarodowych sukcesów. A przecież to Ignacy Łukasiewicz uczył Rockefellera!

Wracając do rankingu. Myślę, że pokazuje on, że poza Google i FB wygrywają w Polsce przede wszystkim grupy medialne. A w ich skład wchodzą duże portale. Prawdziwym cudem nadchodzącego roku może być połączenie WP i o2 feat. Money. I bardzo dobrze bo jestem wielkim fanem tria z o2 już od wielu lat! Myślę, że 2015 to będzie ich rok!

Pozdrawiam!
Paweł F. Kowalski

P.S. Link do zestawienia http://biqdata.pl/kto-rzadzil-polskim-internetem-przez-ostatnie-10-lat

 
Wirtualni Gracze Roku 2014-12-18 15:13
 Oceń wpis
   

Trio Świderski/Brański/Sierota odnosi kolejny triumf. Tym razem jest to triumf medialny. W najnowszym magazynie Forbes zostali Graczami Roku w sekcji Nowa Ekonomia. Zdecydowanie ten rok należał do nich! Swoją Grupę o2 przekształcili w jedną z największych rozdających Megapanelu, czyli Grupę Wirtualna Polska.

Pamiętam te odległe czasy, gdy istniały kawiarenki internetowe. Czasy, w których internet w domu był luksusem. Wtedy z przyjemnością kupowałem (nieistniejący już) Magazyn WWW. Jedna z części tego pisma była poświęcona ludziom ebiznesu. Z tych, których pamiętam byli ludzie z Home.pl, czy NetSprintu. Byli również oczywiście założyciele Grupy o2. W tamtym czasie słynęli z dwóch rzeczy: wirtualnych skrzynek e-mailowych, oraz komunikatora Tlen. Ten pierwszy projekt był tym od czego wszystko się zaczęło. Młodzi studenci: Jacek Świderski, Michał Brański, Krzysztof Sierota zauważyli potrzebę stworzenia skrzynki e-mailowej, która będzie dostępna w dowolnym miejscu, wystarczy przeglądarka internetowa. Dzisiaj wydaje się to oczywiste. Jednak wtedy Ci nieliczni, którzy mieli internet w domu decydowali się na korzystanie na przykład z Outlook Express. Ściągał on wiadomości ze skrzynki wirtualnej na dysk komputera. To były czasy, gdy nie było powszechnym posiadanie smartfona! Ba wtedy nawet laptop to było dobre niemalże luksusowe! I właśnie w tych czasach zaczynało trio z Grupy WP, które szybko zdobyło ponad 1,5 miliona użytkowników na darmowe skrzynki pocztowe. Jedynym kosztem internautów była reklama!

Początkowo grupa nazywała się go2.pl. Jednak szybko zmieniła nazwę na o2.pl. To sprawiło, że kolejnym ruchem, gdy tworzono komunikator internetowy było nazwanie go Tlen. To były czasy, gdy Gadu-Gadu dopiero startowało. I Grupa o2 szybko skopiowała ten pomysł. Z resztą nie był to pomysł samego Foltyna (twórcy GG). On również skopiował pomysł na komunikator od wielkiego gracza światowego ICQ (z czasem kupiła go Grupa American OnLine). Gorączka internetowa w Polsce dopiero się zaczynała. Grupa o2 podchodziła rozważnie do planów stworzenia portalu internetowego. Na początek po prostu dawano linki do najważniejszych informacji na stronach m.in. Rzeczpospolitej. To były czasy, gdy w polskim internecie współegzystowało kilkanaście portali! Zdecydowanie podaż przewyższała popyt. Wtedy właśnie Grupa o2 odczekała na lepszy moment. I to było naprawdę owocne! Gdy cała wrzawa minęła. Gdy na rynku zostali tylko wielcy gracze, którzy finansowali się pieniędzmi inwestorów. O2 zdecydowało się robić portal. Robiło go powoli, ale konsekwentnie.

Siłą portalu stały się serwisy tematyczne. Tak jak zauważył Forbes w swoim artykule Grupa o2 często działała bez pieniędzy, a jednak zdobywała dochodowe nisze. Najlepszym przykładem jest Pudelek.pl. Portal plotkarskich, który praktycznie stworzył tę branżę! Po Pudelku pojawiały się kolejne serwisy, które stawały się istotnym źródłem informacji w swojej dziedzinie. Jak powiedziała 'księżniczka start-upów', Ola Sitarska podziwia ona Michała Brańskiego za to, że umie on doskonale przekierowywać ruch między swoimi serwisami. Jest to naprawdę godne podziwu, ponieważ Grupa o2 w niepowtarzalny sposób zachęca do odwiedzenia innych treści.

Tak Grupa o2 stawała się coraz większym graczem tworząc kolejne projekty. Aż nadszedł moment, gdy wspólnie z Innova Nest Piotra Wilama postanowili przejąć Grupę WP. I tak dwie potężne grupy internetowe połączyły się w jedną! O Wirtualnej Polsce mógłbym napisać przynajmniej tyle ile w tym artykule poświęciłem miejsca Grupie o2. Warto jednak zauważyć, że teraz wreszcie jej sytuacja się ustabilizowała i czekają ją lata wspaniałego rozwoju. Naprawdę trudno mi zrozumieć jak na przykład TP mając taki skarb jak WP w swoim portfolio, brało się za tworzenie konkurencyjnego portalu Neostarada.pl. Jedno jest pewne takie błędy już się nie powtórzą, bo nowi właściciele wiedzą jak monetyzować ebiznes!.

Ostatnim głośnym przejęciem było kupienie przez Grupę WP największego gracza ekonomicznego, czyli Grupę Money.pl. Oczywiście Grupa ta to nie tylko serwisy ekonomiczne! Jednak jest to kilka milionów naprawdę cennych użytkowników! Widać, że Grupa WP, po połączeniu z Grupą o2, rośnie w siłę! Liczę na to, że te wszystkie ruchy, których dokonało trio Świderski/Brański/Sierota, razem ze swoimi partnerami, w przyszłym roku pozwolą na stworzenie największej grupy internetowej w naszym kraju! Oczywiście Onet po przejęciu NK również jest wielki. Pytanie tylko jak te wszystkie roszady będą miały odzwierciedlenie w MegaPanelu? Drugie pytanie jest takie - czy ten Megapanel rzeczywiści jest najważniejszy? Trzeba przyznać, że ruch, który generuje Money.pl jest dużo cenniejszy od ruchu, który generuje NK! A Grupa WP idzie coraz bardziej w kierunku generowania naprawdę cennego ruchu!

Pragnę szczerze pogratulować triu Świderski/Brański/Sierota. Konkurencja była naprawdę silna! A mimo to, to oni stali się Graczami Roku w kategorii Nowa Ekonomia! Jednak nie okłamujmy się to następny rok będzie należał do nich! Wtedy zintegrują ze sobą wszystkie przejęte podmioty i będą mogli maksymalizować efektywność. Przejęcia są bardziej medialne, ale to ciężka praca nad swoimi portalami jest najbardziej owocna! A Grupa WP ma teraz co maksymalizować! Gratulacje i powodzenia w przyszłym roku!

Pozdrawiam!

Paweł F. Kowalski

 
Walka o TVN 2014-12-13 22:21
 Oceń wpis
   

Wygląda na to, że do batalii o TVN przygotowują się największe korporacje. Jak podaje Puls Biznesu jest około ośmiu naprawdę dużych graczy, którzy chcą ruszyć w szranki, aby zdobyć jedną z najcenniejszych medialnych marek na naszym rynku. Czy TVN trafi w ręce amerykanów? Jest na to duża szansa.

Z pewnością będzie to hit wśród przejęć. Nie może się z nim równać przejmowanie grupy NK przez Onet. Z resztą dość długo Onet był własnością Grupy ITI. Sprzedano go grupie Ringer Axel Springer Polska (właściciela między innymi Faktu czy Forbesa). Co ciekawe grupa ta jest mocno zdeterminowana aby przejąć następne dziecko ITI, czyli opisywany w tym artykule TVN.

Pamiętam jak dokonywałem analizy raportu rocznego Grupy TVN. To, co mnie zaciekawiło, to fakt, że Grupa ITI (właściciel) jest spółką zarejestrowaną w Luksemburgu. Jest to dość często stosowane rozwiązanie głównie z przyczyn podatkowych. Oprócz Legii, Grupa ITI może się poszczycić udziałami w TVN. Sama Grupa TVN jest spółką akcyjną. To najważniejszy projekt dwóch wybitnych biznesmenów. Mowa oczywiście o Mariuszu Walterze i śp. Jana Wejcherta. Z powodu śmierci tego drugiego nastąpiły roszady w udziałach i do spółki przystąpiła Grupa Canal. Głównym zadaniem tego połączenia miało być stworzenie największej platformy cyfrowej w Polsce. I tak z połączenia Cyfry+ i n powstało nc+. Jak jednak się wydaje trudno jest zagrozić pozycji Cyfrowego Polsatu.

TVN i Poslat to odwieczni rywale. Ten drugi długo był kojarzony z kiepską jakością produkcji i między innymi z promowaniem nurtu disco polo. Czasy się jednak zmieniają, a widz robi się coraz bardziej wymagający. Subiektywnie można lubić bardziej produkcje Polsatu lub TVNu. Obiektywnie jednak można stwierdzić, że w prywatnej telewizji są to giganci. TVN zaczynał prawie 20 lat temu. Te niespełna dwie dekady pozwoliły stworzyć coś niepowtarzalnego w tej części Europy. Oczywiście według strategów wielką stratą była sprzedaż Grupy Onet przez ITI. Jest jednak szansa, że te dwa media znów się połączą - jeśli licytację o Grupę TVN wygra Ringer Axel Springer. Oprócz niego Puls Biznesu mówi o tak wielkich graczach takich jak Time Warner, czy Discovery. Z tym drugim TVN już kooperował tworząc kanał historyczny.

PB mówi także o zainteresowaniu przejęciem przez koncern medialny Ruperta Murdocha 21st Century Fox. Oprócz tego warto również wspomnieć o funduszach, które chcą dywersyfikować portfel inwestycji i maksymalizować zyski w długim okresie. Mowa tu o Permira, Providence Equity Partners, CVC, czy Advent International. Kwota transakcji wydaje się niebagatelna! Mowa tu o płaceniu 21 zł za jedną akcję(obecny kurs to około 16 zł). Cena wystrzeliła więc do poziomu 7,3 miliarda złotych. Czy to dużo, czy mało? Pod względem medialnym wyżej można wycenić jedynie medialny koncern Zygmunta Solorza-Żaka. Zrobił on jednak coś, na co nie zdecydował się TVN. Przejął jednego z największych operatorów komórkowych. To jest zdecydowanie jego przewaga. Warto zauważyć, że gdy dochodzi do wyceny koncernu Solorza (który nie wkroczył na parkiet giełdowy), to głównie opiera się ona na wycenie akcji konkurencyjnego TVNu. Z pewnością TVN jest bardziej transparentny!

TVN to kawał naszej współczesnej historii gospodarczej. Dzisiaj to już nie jest tylko jeden kanał. To cała grupa! Dlatego jest to łakomy kąsek dla wielkich graczy. Jest to jeden z największych tego typu koncernów w tej części Europy. Nie liczyłbym na to, że Zygmunt Solorz-Żak zdecyduje się na sprzedanie swojej grupy medialno-telekomunikacyjne. To bardzo wytrawny gracz. Z pewnością wielki wpływ na roszady w akcjach i sprzedaż Onetu miała wpływ śmierć Jana Wejcherta i sprawa spadkowa. Moim zdaniem najlepiej byłoby, gdyby TVN przejął koncern medialny. To mogłoby pozwolić rozwinąć skrzydła naszej polskiej perełce!

Pozdrawiam!

Paweł F. Kowalski

 
 Oceń wpis
   

Sezon na przejęcia trwa w najlepsze. Tak, jak jeszcze niedawno pisałem o tym, że Onet przejmuje NK, tak teraz gruchnęła wieść o tym, że jego konkurent wziął się za największy serwis biznesowy w naszym kraju. Pojawiają się już spekulacje czy nie będzie to oznaczać zainteresowania Onetu drugim co do wielkości portalem finansowym Bankier.pl. Jak podają media: od jakiegoś czasu jest on na sprzedaż.

W wielkim biznesie są dwa sposoby na zwiększenie wartości firmy. Albo stworzyć coś zupełnie nowego, wypromować to, a potem zbierać z tego powodu profity. Druga opcja jest dużo łatwiejsza. Jednak wymaga ona najczęściej ogromnych zasobów finansowych. Chodzi oczywiście o przejęcie gracza, który już istnieje. Dla mnie przejęciem numer jeden w tym roku jest kupienie Grupy Wirtualna Polska. Powstało dzięki temu coś naprawdę wielkiego, co będzie miało ogromny wpływ na życie milionów Polaków. Jednak przejęcie przez Onet nk, czy dzisiejsza informacja o przejęciu Grupy Money.pl przez WP również robią wrażenie. Jest to ten poziom transakcji, gdzie chodzi już o miliony unikalnych użytkowników. Z pewnością jednak jeden użytkownik z portali należących do Money.pl jest wart więcej dla reklamodawców niż ten, który odwiedza Grupę NK. Wynika to z dokładnego wyprofilowania swojego targetu przez Money. Zdecydowanie trafi do nich więcej krawatowców. A taki użytkownik jest w cenie. Oczywiście Grupa NK i Grupa Money będzie publikować różne reklamy. Faktem jednak jest, że pod względem zasięgu w polskim internecie są one w czołówce.

Jak wiadomo z Wirtualną Polską było różnie. Zainwestował w nią między innymi Intel, czy później Telekomunikacja Polska (dzisiaj Orange). Była ona bliska upadkowi, ale udało się ją uratować. Wielkim krokiem milowym w rozwoju tego portalu było połączenie z Grupą o2. O2 razem z inwestorami najwyższej świetności kupiło WP. To, co powstało z połączenia to tak zwana Grupa WP. Fotele prezesów otrzymali dawni założyciele o2. Dzięki tym ruchom jest na dzień dzisiejszy jeden z największych graczy w Polsce. Oczywiście cały czas czuje on na sobie oddech konkurencyjnego Onetu. No bo Google i Facebooka ciężko traktować jako bezpośrednią konkurencję. I w tych sprzyjających okolicznościach Grupa WP przejmuje Grupę Money. Posiada ona kilka milionów unikalnych użytkowników. Sprofilowanych, należących wręcz do segmentu premium dla reklamodawców.

Do Grupy Money należy kilkanaście serwisów. Niektóre są nieco bardziej lifestylowe (jak chociażby iWoman). Należy do niej również ta platforma blogowa, na której właśnie publikuję wpis. Mam nadzieję, że przejęcie przez WP nie wpłynie negatywnie na jakość działania platformy blogowej! Jest to z pewnością bardzo cenny element portfolio Money.pl. To ciekawe uczucie stać się nagle aktywnym użytkownikiem Grupy WP.

Podobno serwisy Grupy Money są bardzo opiniotwórcze. Ja osobiście muszę im przyznać wyjątkową jakość. Jest to zasługa bardzo profesjonalnej redakcji. W czasach mediów społecznościowych, gdzie treść jest szybka i niekoniecznie dobrej jakości, taka grupa profesjonalnych redaktorów jest prawdziwym skarbem. Liczę na to, że ta jakość zostanie zachowana. Jest to charakterystyka tego segmentu. System web 2.0 raczej by się tu nie sprawdził. Jakość tekstów jest naprawdę bardzo ważna.

Media spekulują również, że bardzo ważnym elementem tej transakcji jest sprzedawanie przez Money produktów bankowych. Tutaj marka WP z pewnością wpłynie na zaufanie potencjalnych klientów. Ze swojej strony życzę wszystkiego dobrego dla Grupy Money, która przechodzi pod nowy sztandar!

Pozdrawiam!

Paweł F. Kowalski

 
1 | 2 |


Najnowsze komentarze
 
2016-10-06 09:48
MateuszCzech do wpisu:
Cudze chwalicie swego nie znacie!
Cześć Paweł! Dzięki za tak wiele miłych słów na temat Brand24 - to dla nas bardzo budujące i[...]
 
2016-04-11 19:43
ostatniKlient do wpisu:
Co dalej z Allegro?
allegro strzela sobie w kolano, już sami zaczęli sprzedawać jako GRUPA ALLEGRO taniej od swoich[...]
 
2016-03-06 03:38
Udjsjsjs do wpisu:
BlaBlaCar: czy za damo umarło?
Typowy pokaczek.wszystko za darmo....tam pracuja ludzie...to duza firma...z czegos musza zyc...
 




Kategorie Bloga



Ulubione blogi