napoleoński umysł
 Oceń wpis
   

W pierwszej chwili chciałem dać temu felietonowi tytuł w stylu: człowiek legenda, lub miliarder jakim chciałbyś być. Jest jednak coś, czego każda firma może zazdrościć Bransonowi po stokroć. Jest to wykorzystywanie jednej marki wielokrotnie!

Będąc jeszcze bardzo młodym założył pierwszą firmę z Virgin w nazwie. Jak sam przyznaje nazwa wynikała tego, że on i jego wspólnicy byli dziewicami w biznesie. Nazwa trzeba przyznać dość przewrotna, ale nie miała tak wulgarnego wydźwięku. I co najważniejsze: Branson odkrył ją kilkadziesiąt lat wcześniej niż polska wokalistka Dorota Rabczewska :).

Pierwszym liczącym się przedsięwzięciem Bransona było Virgin Records. To były czasy, gdy na muzyce szło zarobić ogromne pieniądze. Dzisiaj bardzo popularna jest reklama internetowa z raperem Sokołem, który przyznaje, że ciuchy, które robiła jego firma miały być początkowo dodatkiem do muzyki. Jak się okazało, to muzyka stała się narzędziem promocyjnym dla marki Prosto. W czasach, o których jednak mówimy na muzyce szło zarobić miliony. Praktycznie nie istniało piractwo. U szczytu popularności Branson sprzedał Virgin Records za około miliard dolarów. Wtedy kwota wręcz niewyobrażalna :).

To jednak nie koniec Virgin. Ja poznałem postać Richarda Bransona czytając o marketingowych wywrotowcach w książce, którą dziś trudno znaleźć na rynku. Wtedy poświęcono cały jeden rozdział marce Virgin Airlines. Jest to o tyle ciekawe, gdyż Branson postanowił stworzyć coś zupełnie innego niż było to znane dotychczas. Linie lotnicze, które walczą nie tylko ceną, ale przede wszystkim wysoką jakością. Gdy staje się w szranki z British Airways, to trzeba być albo bardzo odważnym, albo szalonym. A może i jedno i drugie? :).

Turbodoładowaniem dla biznesów Bransona okazało się Virgin Galaxy. Branson to szalony wizjoner, który potrafi jednocześnie mieć głowę w chmurach, jak i twardo stąpać po ziemi. Jest to mieszanka wybuchowa! I tak powstaje jedna z pierwszych firm, która oferuje załogowe loty w kosmos. I nie jest to pomysł tylko marketingowy. Ludzie Bransona obliczyli ile jest na świecie osób, które mogą i chciałyby zapłacić ciężkie pieniądze za lot w kosmos. Ma to kompletny model biznesowy i przemyślaną strategię. Ja jednak uważam, że to dzisiaj bardzo silny element marketingowy Bransona. No bo jeśli wszyscy mówią o Virgin Galaxy, to coraz więcej osób ma świadomość marki Virgin, która jest w dziesiątkach innych produktów i usług.

Jak to jednak jest, że ma to wszystko sens i się klei? W czasach kiedy taka Coca-Cola stara się na każdy kolejny napój mieć inną nazwę, bardzo trudno sprawić, że jedna marka będzie mogła być rozwadniana w nieskończoność. Jak to się udało Richardowi Bransonowi? Odpowiedź jest prosta: skupienie się na określonej grupie docelowej. Tak jak przyglądam się od paru lat koncepcji Bransona, tak widzę, że on bardzo dba, aby wszystkie produkty z Virgin w nazwie były adresowane do konkretnej grupy docelowej. Bo wtedy po prostu poszerza się zakres usług, ale grupa zostaje ta sama.

Branson to nie tylko niekończące się pasmo sukcesów. To także kilka sromotnych porażek, jak na przykład Virgin Cola. Myślę jednak, że jest to naturalna kolej rzeczy, w której niektóre kwestie nie wychodzą. Liczy się, aby być silnym, wytrzymać to i cisnąć dalej :). Jest jeszcze dużo do zrobienia chociażby w Polsce w temacie Virgin Mobile. Ja jestem wielkim fanem tej marki i myślę, że może ona nas mocno zaskoczyć.

Pozdrawiam!

Paweł F. Kowalski

 
 

Komentarze

 


Najnowsze komentarze
 
2017-11-20 07:05
angling do wpisu:
Wśród dużych graczy e-commerce
Amazan w ogóle do mnie nie trafia... co chciałem coś kupić to akurat nie było dostawy do Polski[...]
 
2016-10-06 09:48
MateuszCzech do wpisu:
Cudze chwalicie swego nie znacie!
Cześć Paweł! Dzięki za tak wiele miłych słów na temat Brand24 - to dla nas bardzo budujące i[...]
 
2016-04-11 19:43
ostatniKlient do wpisu:
Co dalej z Allegro?
allegro strzela sobie w kolano, już sami zaczęli sprzedawać jako GRUPA ALLEGRO taniej od swoich[...]
 




Kategorie Bloga



Ulubione blogi