napoleoński umysł
 Oceń wpis
   

Milton Friedman przed wieloma laty sformułował twierdzenie, że w gospodarce nie ma darmowych obiadów. Chodziło oczywiście o to, że wszystko ma swoją cenę nawet jeśli jej nie widzimy. A jak to jest w internecie? Przecież jest tyle darmowych usług, z których korzystają miliony ludzi. Jaka jest cena tego, że one są darmowe?

Większość z czytelników tego felietonu zauważy pewnie, że kosztem jaki się ponosi korzystając z Facebooka czy Google jest oglądanie reklam. Z pewnością jest to to, na czym te firmy przede wszystkim zarabiają. Jednak, aby dobrze wyprofilować reklamy firmy te zbierają ogromne ilości danych o swoich użytkownikach. To właśnie te bazy danych stanowią ich największą wartość, na której są w stanie zarabiać miliardy dolarów. W żartach czasem mówi się, że Google wie o Tobie więcej niż Twoja żona.

Wiele osób uważa, że cena jaką płacimy dostawcą internetu za szerokopasmowy dostęp do sieci powinna być w części przekazywana twórcom stron internetowych, które odwiedzamy. Nie jest to do końca taka głupia idea, bo większość z nas przyzwyczaiła się do płacenia za internet. Tak działa telewizja kablowa, która dzieli się zyskami z programami, które znajdują się w ofercie. Z internetem jest inaczej. Zwróciło na to uwagę nawet Google i pracowało nad projektem, w którym miało się dzielić pieniędzmi z odwiedzanymi witrynami w ramach zysków z abonamentu. Jak stoją pracę nad tą koncepcją nie wiem, ale myślę, że warto ją rozważyć. Problem polega na tym, że wymaga to śledzenia internautów i rejestrowania, na które strony wchodzili.

Jestem za płaceniem za usługi w internecie. Nie wierzę w to, że da się zbudować średniej wielkości portal internetowy skupiając się tylko na przychodach z reklamy. W idealnym świecie może i by tak było. Oczywiście każdy może powiedzieć, że przecież większość zysków Google bierze się z reklam. Pamiętajmy tylko, że gigant już stara się wprowadzać płatne usługi na wielu płaszczyznach jednocześnie. Może to na razie nie jest lwia część przychodów, ale pokazuje to pewien trend. W tej chwili jesteśmy na etapie, w którym to przede wszystkim firmy kupują płatne usługi i produkty w internecie. Jest to naturalna kolej rzeczy. Z czasem trend ten zacznie się przenosić na zwykłych ludzi. W tej chwili płacenie za usługi w internecie jest już społecznie akceptowalne, ale nie jest jednak tak popularne jak będzie za 5-10 lat.

Wielu rodziców dzisiejszych 20-30 latków wzięło się za eksplorowanie internetu razem z pojawieniem się Naszej Klasy. Był to zresztą dobry przykład na to, jak nie powinno się wprowadzać reklamy na stronach internetowych. O ile w Google i Facebooku jest to podane w lekkostrawny sposób, to na Naszej Klasie można było mieć odczucia, że patrzy się na choinkę przepełnioną do granic możliwości bombkami :). Myślę, że miało to spory wpływ na decyzje internautów, aby przesiąść się na Facebooka. I tak jak rodzice zaczęli się bawić internetem, tak dzieci staną się tym pokoleniem, dla którego płacenie za usługi w internecie będzie normalne i codzienne. Dobrym przykładem są aplikacje takie jak Netflix czy Spotify. Dostaje się content premium, ale trzeba za niego zapłacić.

To kwestia czasu jak będą się pojawiać kolejne usługi, za które będzie należało płacić. Dodatkowe te usługi które znamy będą z pewnością dostarczać wersję premium. Z wszystkich portali pokroju Kwejka czy Demotywatorów bodajże tylko JoeMonster ma konta premium. Wiele razy mówiłem, że to błąd. Może i to nie jest oczywiste aby mieć dostęp do Kwejk Premium, ale gdyby stworzyć wokół tego klub lojalnościowy, fajną społeczność i dodatkowe usługi jak e-mail w domenie kwejk.pl, to już wielu internautów by się zastanowiło nad zakupem, a portal zdywersyfikowałby z czasem źródła zysków. Na reklamie w internecie da się zarobić, ale tylko w odpowiedniej skali. Jak jednak pokazuje ten felieton w sieci darmowych obiadów po prostu nie ma, ale to tak jak w każdej dziedzinie gospodarki.

Pozdrawiam!

Paweł F. Kowalski

 
 

Komentarze

 


Najnowsze komentarze
 
2017-11-20 07:05
angling do wpisu:
Wśród dużych graczy e-commerce
Amazan w ogóle do mnie nie trafia... co chciałem coś kupić to akurat nie było dostawy do Polski[...]
 
2016-10-06 09:48
MateuszCzech do wpisu:
Cudze chwalicie swego nie znacie!
Cześć Paweł! Dzięki za tak wiele miłych słów na temat Brand24 - to dla nas bardzo budujące i[...]
 
2016-04-11 19:43
ostatniKlient do wpisu:
Co dalej z Allegro?
allegro strzela sobie w kolano, już sami zaczęli sprzedawać jako GRUPA ALLEGRO taniej od swoich[...]
 




Kategorie Bloga



Ulubione blogi